Zupełnie Inna Historia Hogwartu
niedziela, 4 maja 2014
Rozdział 1
Znacie to uczucie, kiedy wszystko na co pracowaliście, kiedy wasze wysiłki i starania idą na marne?
Kiedy osiągneliście prawie wszystko i niewiele zostało wam do końca? Kiedy w jednej chwili, wszystko to idzie na marne?!
***
W mojej szkole nie było trudno. Było cholernie ciężko! Poza normalnym programem nauczania (co już było ciężkie) pozostawało mi opanować grę na fortepianie do perfekcji.. Egzaminy, przesłuchania, kolokwia, popisy i konkursy...Miałam być dobra, jak nie najlepsza. Wymagała ode mnie tego cała rodzina i moja nauczycielka od pianina. Nie żebym jej nie lubiła, bo była naprawdę miła, ale była również bardzo wymagająca. Jednak nie zawsze było kolorowo, nie zawsze byłam na tym wyższym poziomie...Każdy ma swoje wzloty i upadki, ale postanowiłam być najlepsza w tym co robię i tak też się stało... Wszyscy byli ze mnie zadowoleni, rodzina była dumna, że dobrze sobie radzę i najważniejsze było to, że naprawdę pokochałam grę na pianinie. Nie była to już dla mnie kara, tylko przyjemność. Chętniej ćwiczyłam i grałam z przyjemnością, ale nienawidziłam tych wszystkich występów... Jestem bardzo nieśmiała, nie lubię się pokazywać na scenie ani występować, mam wtedy wrażenie, że wszyscy mnie krytykują. Krytykują moją grę, mój wygląd... dosłownie wszystko...
Zmagałam się z trudami tej szkoły od pierwszej klasy podstawówki... Poświęciłam tyle czasu, energii i wysiłku aby wszystko ogarnąć... Żeby być najlepszą i żeby nikt się na mnie nie zawiódł.
Teraz muszę wyjechać, bo wszystko wymknęło się spod kontroli... Zostałam poinformowana o tym, że muszę wyjechać do szkoły, dla ludzi podobnych do mnie w Wielkiej Brytanii. Tam mogą mi pomóc się kontrolować...
***
Zawsze wiedziałam, że jestem inna... Umiałam robić rzeczy, których nikt inny nie potrafił. Potrafiłam zamrozić coś jednym ruchem ręki, ale wtedy to było bardzo niewinne i niegroźnie oraz zdarzało się naprawdę rzadko. Teraz kiedy mam iść do drugiej klasy liceum, wszystko się pogorszyło. To nie jest już takie niewinne. Zdarza się o wiele częściej i jest o wiele potężniejsze niż kiedyś.
To jest powód, dla którego muszę wyjechać i dla którego muszę wszystkie moje marzenia i ambicje związane z moją szkołą przełożyć... Mam jeszcze jedną opcję do wybrania, a mianowicie mogę spróbować uczyć się normalnym programem nauczania, tylko będzie to trudne skoro będę miała do dyspozycji tylko podręczniki, ale mimo to chciałabym spróbować... Nie chcę przez ten wyjazd zawalić szkoły tutaj w Polsce... Zostaje jeszcze sprawa dalszej gry na fortepianie. Będzie równie ciężko samej, bez wskazówek nauczycielki opanować utwory na egzaminy. Lecz zawsze byłam uczona, że nie należy poddawać się bez walki, dlatego ja też się nie poddam i spróbuję to jakoś zrobić...
***
Siedemnastoletnia dziewczyna, o długich, lekko falowanych blond włosach, niebieskich, dużych oczach i bardzo szczupłej figurze przekroczyła właśnie ukrytą barierkę i znalazła się na peronie 9 i 3/4. Nadal była w lekkim szoku ... Oczywiście, została poinformowana od niejakiej profesor Mcgonagall, która jest dyrektorką tej szkoły o tym jak się tu dostać, ale nadal nie mogła do końca w to uwierzyć, że przeszła przez ścianę...
Kiedy się otrząsnęła, jej oczom ukazała się duża, czerwona i błyszcząca lokomotywa z napisem 'Hogwarts Express', a na peronie mnóstwo dzieci w różnym wieku które żegnały się ze swoimi rodzinami. Co niektórzy mieli na sobie dziwne stroje, podobne do jakiś średniowiecznych szat i każdy trzymał wózek z kufrem i klatką z jakimiś zwierzakami, tak samo jak ona.
Przed wyjazdem spakowała wszytko co było jej w nowej szkole, oraz zabrała ze sobą swojego najlepszego czworonożnego przyjaciela, dużego, masywnego psa o imieniu Junior, który dumnie kroczył przy boku swojej właścicielki
Była już 11:45, a pociąg odjeżdżał o 12:00. Postanowiła więc, że lepiej będzie zająć jakieś miejsce i ruszyła w stronę maszyny gdy uderzyła o coś miękkiego...
Cdn...
Hejka :) Tak więc nareszcie coś napisałam... Przez cały czas miałam w głowie różne opcje jak to opowiadanie poprowadzić i nareszcie część z nich zrealizowałam :)
Jak widzicie nie ma tutaj nic specjalnego... Nawet nie umieściłam tutaj imienia naszej bohaterki, bo jeszcze waham się pomiędzy kilkoma :) Nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział bo mam naprawdę dużo na głowie. Chciałabym jeszcze napisać kilka informacji co do całego opowiadania. Otóż nie mam pojęcia jak dokładnie się skończy i ile będzie miało rozdziałów. Co do stworzenia bohaterki jak możecie się domyśleć zainspirowała mnie postać Elsy z Krainy Lodu ... Kierowałam się też własnymi przeżyciami co do uczęszczania do szkoły muzycznej, chociaż jestem dopiero w gimnazjum :) Ogólnie rzecz biorąc ta historia będzie nie tylko o problemach związanych ze szkołą, czy z nad naturalnymi mocami, ale też o problemach XXI wieku. Dowiecie się wszystkiego po kolei :)
Postaram się też jak najszybciej dodać kolejną notkę, ale na ten czas nie mam pojęcia kiedy to zrobię. Zapraszam Was do komentowania i wyrażania swoich opinii, to dla mnie bardzo ważne, bo jest to moje pierwsze opowiadanie i jeśli jest coś co trzeba zmienić to piszcie a na pewno się do tego dostosuję :*
środa, 29 stycznia 2014
Zupełnie nowy blog :)
Wstęp
Tak więc... Miałam na tym koncie założonego bloga, ale stwierdziłam że był on beznadziejny, chociażby dlatego, że po dwóch miesiącach nie zdołałam wymyślić nawet porządnego prologu.
Na tym blogu chciałabym zaprezentować mój nowy pomysł na opowiadanie.
Nie będzie to Dramione, ale jednym z głównych bohaterów będzie Draco Malfoy. Nie chcę też umieszczać w nim wątku wojny, ale nie jestem tego kroku pewna, lecz chcę spróbować (Na razie jeszcze się zastanowię nad tym, a w Prologu umieszczę wersję która będzie najlepsza).
Wszystkie pary jakie J. K. Rowling wymyśliła raczej zostawię... Tak czy owak, opowiadanie będzie o dziewczynie z Polski która nie jest czarownicą, ale ma magiczne zdolności i nie umie nad nimi zapanować, dlatego jedzie do Hogwartu, aby się tego nauczyć. Musi przerwać edukację w normalnej szkole i wyjechać.
Będzie się zmagała z normalnymi problemami jakie mają nastolatki, starała się zapanować nad swoją mocą i nadrabiać materiał jaki by miała w normalnej szkole.
Nie mam pojęcia co z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że prolog pojawi się wkrótce i będzie w miarę dobry.
Jeżeli ktoś przeczyta ten wstęp, proszę aby skomentował i wyraził swoją opinię i może podał własne poprawki i pomysły, ja chętnie je przeczytam i być może wprowadzę :)
Tak więc... Miałam na tym koncie założonego bloga, ale stwierdziłam że był on beznadziejny, chociażby dlatego, że po dwóch miesiącach nie zdołałam wymyślić nawet porządnego prologu.
Na tym blogu chciałabym zaprezentować mój nowy pomysł na opowiadanie.
Nie będzie to Dramione, ale jednym z głównych bohaterów będzie Draco Malfoy. Nie chcę też umieszczać w nim wątku wojny, ale nie jestem tego kroku pewna, lecz chcę spróbować (Na razie jeszcze się zastanowię nad tym, a w Prologu umieszczę wersję która będzie najlepsza).
Wszystkie pary jakie J. K. Rowling wymyśliła raczej zostawię... Tak czy owak, opowiadanie będzie o dziewczynie z Polski która nie jest czarownicą, ale ma magiczne zdolności i nie umie nad nimi zapanować, dlatego jedzie do Hogwartu, aby się tego nauczyć. Musi przerwać edukację w normalnej szkole i wyjechać.
Będzie się zmagała z normalnymi problemami jakie mają nastolatki, starała się zapanować nad swoją mocą i nadrabiać materiał jaki by miała w normalnej szkole.
Nie mam pojęcia co z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że prolog pojawi się wkrótce i będzie w miarę dobry.
Jeżeli ktoś przeczyta ten wstęp, proszę aby skomentował i wyraził swoją opinię i może podał własne poprawki i pomysły, ja chętnie je przeczytam i być może wprowadzę :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)